"Polscy mężczyźni bronią mnie przed imigrantami? To ja podziękuję!" [LIST]

25.01.2016 16:17
A A A
Nie tak dawno, podczas meczu siatkówki między reprezentacją Niemiec i Polski w Berlinie, polscy kibice wywiesili transparent z napisem "Protect your women, not our democracy". Sprawa wywołała niemałe zamieszanie w świecie, a naszą Czytelniczkę skłoniła do napisania protestu.

Kolonia w Sylwestra i transparent polskich kibiców (fot. Markus  Boehm/Associated Press/Marta Smolańska/Twitter)Fot. Markus Boehm/Associated Press/Marta Smolańska/Twitter

Od sylwestrowych wydarzeń w Kolonii, kiedy to liczna grupa ciemnoskórych mężczyzn w niewybredny sposób zaczepiała i molestowała niemieckie kobiety, przez Polskę przetacza się wielka fala oburzenia. A ponieważ tamtej nocy doszło niestety też do gwałtów na niemieckich kobietach, rozmaite organizacje protestują przeciwko przyjmowaniu do kraju imigrantów. Protestują pod hasłem obrony polskich kobiet przed molestowaniem i potencjalnymi gwałtami.

Czy to oznacza, że w Polakach obudziła się rycerskość? Szczerze wątpię.

Jestem szczupłą blondynką, pewnie dość efektowną, ale bez przesady. Przez całe życie spotykałam się z rozmaitymi zaczepkami ze strony polskich mężczyzn. Najbardziej subtelne były te, gdy ktoś za mną trąbił na ulicy, kiedy szłam chodnikiem albo zatrzymywał auto z pytaniem: „może cię podwieźć, mała?”. Mniej wyrafinowane były okrzyki w stylu „niezła z ciebie dupa”, rzucane przez panów pracujących na rusztowaniach. Kiedyś jakiś facet w przejściu podziemnym złapał mnie za tyłek, pytając: „dasz wylizać cipkę?”. Dwukrotnie doświadczyłam próby gwałtu. Raz był to znajomy koleżanki, u której byłam na imprezie, innym razem - kolega z pracy. Na wyjeździe integracyjnym wyłamał zamek w drzwiach do łazienki, gdy brałam prysznic. W pierwszym przypadku narobiłam krzyku i tym samym ściągnęłam posiłki. W drugim - uciekłam jakoś z tej łazienki, owinięta ręcznikiem. Na szczęście nikt mnie nie zobaczył w tym ręczniku, bo gdyby ktoś się dowiedział, co zaszło, to przecież bym się zapadła pod ziemię ze wstydu A i tak pewnie nikt by mi nie uwierzył.

Wszystko to spotkało mnie ze strony stuprocentowych Polaków - z różnych środowisk, o różnym wykształceniu i statusie społecznym. Zakładam, że niektórzy z nich niepokoją się dziś, żebyśmy my, Polki, nie padły ofiarą napalonych smagłych imigrantów. Oni się niepokoją, a ja nie. Bo z mojego punktu widzenia nie ma różnicy, czy za tyłek na ulicy chwyta mnie Polak czy Syryjczyk.

I hasła „Chrońcie swoje kobiety” w tym kontekście brzmią jak ponury żart, bo czytam je jako „brońmy swoich kobiet, żeby nikt obcy nam ich nie molestował - nasze kobiety tylko my możemy molestować”. I dlatego nie życzę sobie takiej ochrony. Przez tyle lat chroniłam się sama, będę więc sobie sama radzić dalej.

KSW

[Od Redakcji: Autorom nadesłanych do redakcji i opublikowanych przez nas listów rewanżujemy się drobnym upominkiem. Tym razem jest to książka "What if? A co, gdyby?" Randalla Munroe'a. Życzymy miłej lektury.]

b

Nadesłane do Redakcji

Piszcie do nas! Czekamy na Wasze historie albo zdjęcia, którymi chcecie się podzielić.
Wybrane teksty, za Waszą zgodą oczywiście, będą publikowane na Foch.pl.
Piszcie: foch@agora.pl

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (862)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: flickaw

    Oceniono 108 razy 48

    problem polega na tym, ze polscy obrońcy polskich kobiet byli w większości przeciwko przyjęciu konwencji antyprzemocowej. Bo tutaj nie chodzi o obronę kobiet przed przemocą, ale chodzi o obronę "swoich" kobiet, czyli obronę swojej własności. To retoryka na poziomie plemiennych zatargów.

  • ellen.cherry

    Oceniono 63 razy 31

    >> liczna grupa ciemnoskórych mężczyzn w niewybredny sposób zaczepiała niemieckie kobiety
    Niewybredną zaczepką nazywam gwizdanie albo deklamację wiersza "Hej, lala, bucik ci się rozp%$#@". Zbiorowe molestowanie, kradzieże i gwałty, które w dodatku są "zabawą" oraz "rytuałem", mającym swoją nazwę to troszkę co innego.

  • kasioolka84

    Oceniono 67 razy 29

    Bardzo mi przykro, że autorka ma niemiłe doświadczenia i aż dwukrotnie spotkała się z próbą gwałtu. Czy to jednak oznacza, iż wszyscy Polscy mężczyźni są źli? Nie. Czy każdy imigrant to gwałciciel? Też nie (a przynajmniej mam nadzieję). Problemem niestety jest to, iż oni są wychowani w innej kulturze traktowania kobiet. I owszem, Polacy też nie są święci, ale niestety nie żyjemy w idealnym świecie. Ja osobiście bezpieczniej czuję się wśród Polaków niż przebywając podczas delegacji w innych europejskich miastach gdzie są duże skupiska imigrantów.

  • shipa

    Oceniono 30 razy 18

    Bardzo mi przykro, ze autorka listu przeżyła cos takiego.

    Mam jednak nadzieje, ze zauważy w tym całym złym swiecie, ze takie zachowania nie sa norma, ale wręcz przeciwnie, w Polsce atak na kobietę jest moralnie naganny, ba, nawet atak na nieletnim kobietę jest potepiany i powoduje tez ( najczesciej) onsekwencje prawne. Molestowanie, seksualne tez, w naszym kraju, w naszej kulturze, jest czymś złym, jest zabronione prawem i normami zycia społecznego ( szuje łamiące prawo nie sa normalne i nie stanowią prawa same dla siebie).

    Smuci jednak jest to, ze po tak dramatycznych przeżyciach autorka nie współczuje innym kobietom, które znalazły sie w identycznej sytuacji dlatego, bo atakujacym był cudzoziemiec. Smutniejsze jest to, ze autorka uważa, ze tylko Polacy zasługują na miano gwalcicieli, a nie broniących- w obrębie naszej kultury- praw kobiet do nie bycia gwałconym. Najsmutniejsze jednak jest to, ze pomimo doświadczeń i swoich, i kobiet napastowanych w Kolonii, autorka odbiera innym kobietom prawo, czy chcą zaryzykować podobne doznania, bo kieruje nia źle rozumiana poprawność polityczna, w której komfort i poczucie bezpieczeństwa kobiet i dziewcząt jest mniej warte niż szansa na wykazanie sie ,,dobrym sercem" wobec ludzi, którzy za nic maja uczucia i doznania takich jak szanowna Autorka i kobiety w Kolonii.

    Skoro mamy swoich przestępców i gwałcicieli, z którymi nie radzimy sobie zbyt dobrze, czy jest to powód, by sprowadzac wiecej ludzi w typie ,,bomby testosteronowej", takich jak ci ,,swietujacy" Nowy Rok w Niemczech? Czy naprawde, skoro Autorkę spotkało cos tak strasznego, życzy tez tego innym kobietom?

    Dla mnie nawet jeden gwałciciel to za duzo. Dla mnie, dla moich córek, dla Autorki, dla każdej kobiety. Mam nadzieje, ze ten drugi atak byl dla niej juz ostatnim, wiec nie życzę i Jej, i sobie konieczności sprawdzania, czy faktycznie tylko Polacy to gwałciciele.

  • eltinu

    Oceniono 58 razy 18

    Cóż masz prawo. Ale mów wyłącznie w swoim imieniu, a nie wszystkich kobiet.
    I przy całej świadomości jakie bydło potrafi czasem chodzić po polskich ulicach ma się to
    nijak do tego co się dzieje w krajach opanowanych przez przyjezdnych z krajów arabskich.

  • kamill2001

    Oceniono 28 razy 16

    Proponuje zmierzyć skalę, osoba racjonalna powinna starać się oceniać sytuację w oparciu o rzeczywistość, a autorka listu nie rozumie że nie żyje w idealnym świecie i tak samo jak w Polsce dochodzi do kradzieży, pobić i nawet morderstw, tak samo mogą zdarzyć się i gwałty. Natomiast w skali tego co się dzieje w Europie, myślę że w ilości gwałtów jesteśmy na niskim miejscu i to nie tylko przez czynniki metodologiczne i świadomość społeczną jak niektórzy tez sugerują. Ale głównie przez w miarę jednolite kulturowo społeczeństwo, w którym gwałt jest czymś nagannym i potępianym, a nie sposobem karania za odkryte włosy i rozmowę z sąsiadem. Jak ktoś nie wierzy, proponuje odwiedzić miasto na zachodzie w którym jest dzielnica muzułmańska, bo o mieście arabskim nawet nie wspominam. I tak, świat nie jest idealny, oj nie jest, trzeba się z tym pogodzić.

  • qwerty_solo

    Oceniono 54 razy 16

    Delikatna różnica między przykrymi akcjami jakiś dewiantów, które Pani opisuje, a stosunkami panującymi wśród wspomnianych emigrantów polega na tym, że w PL narobienie krzyku powoduje "ściągnięcie posiłków" w celu uratowania damy, a w tej drugiej posiłki biegną, aby dołączyć się do agresorów.

  • Gość: Agga

    Oceniono 62 razy 8

    Sporo typowych Sebików najpierw w internetach opowiada, że te arabusy to bydło, które rzuca się na wszystko co się rusza, zwierzęta, nie umiejące się kontrolować, oni myślą, że jak kobieta nie chodzi w tym ich prześcieradle, to sama prowokuje. A potem idzie na imprezę, ponarzeka do kumpli, że Kaśka mu nie chciała dać ostatnio, a to suka, przecież to jego dziewczyna, nie może odmawiać, zresztą jak go tak nakręciła to co ma robić, trzeba było nie łazić w mini jak wiedziała, że nie chce. Niby trochę protestowała, ale wiesz jak jest, one zawsze tak udają, że niby nie chcą, prowokują, lubią jak facet jest zdecydowany, zresztą zawsze się trochę, hłe, hłe, gwałci.
    Tak wygląda typowy internetowy rycerz na białym koniu, broniący cnoty polskich kobiet.

    Warto znać wyniki badań. 40% (!!!) polskich prokuratorów i policjantów uważa, że kobieta, która piła z mężczyzną alkohol wyraziła zgodę na stosunek, więc jeśli została zgwałcona, sprawcę można usprawiedliwić a kobieta sama sobie była winna, bo prowokowała.

  • wieczniekontuzjowany

    Oceniono 50 razy 6

    Tu nie chodzi o panią autorkę. Tu chodzi o kobiety molestowane w Niemczech. Tu nie chodzi o to, że skoro Pani miała przykre doświadczenia to inne kobiety też takie mają mieć.
    Staram się zrozumieć Pani fobię wobec mężczyzn (oczywiście nie jestem sobie w stanie wyobrazić traumy i strachu, który Pani niestety musiała Pani przeżywać), ale nie można się kierować osobistymi fobiami.
    Problem jest realny i oczywisty. Choć to smutne i bolesne to nie ma wątpliwości, że uchodźcy są niebezpieczni. Pytanie czy jest inny sposób niż blokady granic i deportacje by się przed takimi gwałtami bronić? Czy może te gwałty to koszty, które społeczeństwa europejskie są skłonne przyjąć? Milczenie na ten temat to ciche przyzwolenie.
    Moim zdaniem jeśli choć 1 kobieta ma się bać gwałtu to należy ich odesłać. Szanuję jednak Pani zdanie, choć przykro mi się robi z powodu takiej znieczulicy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX