Ania Oka

Mój miesiąc z Chodakowską: czy ćwiczenia bez diety pozwalają schudnąć?

03.09.2013 12:59
A A A Drukuj
Miesiąc temu pisałam Wam o tym, że nie potrafię schudnąć. Mój metabolizm zwolnił z wiekiem, lekami i ciążami, tyłam i tyłam, aż naprawdę przestało mi się to podobać. Postanowiłam podjąć poważną walkę z wagą, a pierwszym punktem tej walki miały być codzienne ćwiczenia. Wybrałam Chodakowską, bo najwięcej o niej słyszałam, obejrzałam na jej profilu kilkadziesiąt zachęcających zdjęć z metamorfoz i chciałam sprawdzić, czy to naprawdę działa.
Wróć do artykułu

Ania Oka

Matka Polka z prowincji. Lubi rozmawiać o budowaniu domów, pić wódkę i biegać po lesie. Maniakalnie sadzi drzewa. Chciałaby pisać książki i seriale dla dwójki swoich dzieci, ale czasu wystarcza tylko na wymyślanie z nimi bajek. Wierzy, że można zestarzeć się bezboleśnie. Prawie.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (157)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: D.

    Oceniono 178 razy 148

    Wygrani robią to czego przegranym się nie chce.

  • Gość: jestdobrze

    Oceniono 90 razy 86

    jak wyzej - 2,5 kg w miesiac to naprawde niezle. a chudniecie wiecej niz 0,5 kg na tydzien i tak jest niezdrowe. pamietaj tez ze cwiczac tracisz tluszcz ale zyskujesz miesnie ktore waza wiecej niz tluszcz - wiec raczej zwracaj uwage na to jak wygladasz a nie ile wazysz.

  • Gość: aniawoo

    Oceniono 43 razy 43

    Ale spektakularne odchudzanie się to bzdura. I jest raczej niezdrowe. Można stracić 2-3 kilo w ciągu doby, nie jedząc i nie pijąc (mam w tym pewne doświadczenie - kiedyś "robiłam wagę" przed zawodami sztuk walki), ale to nie o to chodzi. Uważam wynik 2,5 kg w miesiąc za cudowny, tym bardziej, że na pewno jest podparty przyrostem masy mięśniowej (skoro się zarysowały) :) Gratuluję i życzę kolejnych straconych kilogramów!!!

  • Gość: kaba

    Oceniono 39 razy 35

    Jeżeli ktoś zaproponowałby mi wykonywanie ćwiczeń jakichkolwiek (włączając sex) o 5 rano - zabiłabym go śmiechem lub czymś innym. Ze 20lat temu będąc młodą, naiwną i nieznajacą jeszcze siebie nastolatką podjęłam próbę biegania o 6 rano "przed szkołą" - biegłam 2 razy - pierwszy i ostatni. Obecnie biegam 2 razy w tygodniu "czarnym" po 12 km w lesie lub na stadionie i w weekend 1x25km w górach (takie miejsce zamieszkania, że zawsze albo pod górke albo z górki), jeżeli nie biegam to ostatnio męczę się z Chodakowską lub po prostu się męczę przed TV (bo kto powiedział, że Fakty TVN i Fakty po Faktach trzeba oglądać na siedząco ;) , Chodakowskiej można wyłączyć w tym czasie głos - bo i tak nic nowego już mi nie powie) . I nie wyobrażam sobie dnia bez aktywności fizycznej - ale jakbym miała to zrobić o 5 rano - to byłyby to dwa razy ...

  • Gość: odchudzona

    Oceniono 37 razy 17

    Dla mnie ćwiczenie w domu to porażka, niestety zawsze znajdę inne zajęcie, które nie może czekać. Chodzę do klubu fitness 3X w tygodniu na 2 h zajęć + bieganie. Oczywiście dieta. Nie ma cudów, gdy ma się 35+ na karku, same ćwiczenia nie odchudzą, dieta może podziała, ale jak będzie wyglądać ciało? Dieta+ ruch = szczupłe i zdrowe ciało. Oczywiście dieta zbilansowana, a nie jakieś Dukany i inne dziwolągi, które owszem są skuteczne, ale ile można wytrzymać na takiej monotonnej diecie? ja zrezygnowałam z jedzenia mięsa i węglowodanów i nie chwaląc się ;P zrzuciłam 20 kg. Powodzenia :)

  • Gość: za

    Oceniono 22 razy 16

    to ja sie przylaczam!
    takie proste, a jednak tak bardzo odkrywcze - nie zaczynac i diety i treningow na raz! dobry pomysl, dzieki.

    zaczne od '30 days shred' Jillian Michaels (trafilam na nia dzieki artykulowi Ani Raczkowskiej - bo tak jak jej i mi bardziej pasuje jej rzeczowy i dopingujacy styl niz slodko-nudny Chodakowskiej). a w dodku zajmuje tylko 20min dziennie. tyle jestem w stanie dac.

    i mysle, ze jesli wczesniej bylo tak, ze bez diety tylas, a teraz nie stosujesz diety i schudlas... to chyba calkiem zacne efekty. ja bym na to spojrzala tak: SCHUDLAS 5KG - bo nie dosc, ze nie przytylas 2,5 to jeszcze stracilas 2,5 ;)

    powodzenia i tez sie zabieram dzis wieczorem do roboty.

  • foch.pl_anna.raczkowska

    Oceniono 22 razy 12

    brawo! ja wczoraj zrobiłam SKALPEL, żeby sobie przypomnieć, i jest tak:
    - plecy bolą mnie strasznie (zakwasy? coś zrobiłam źle?)
    - wynudziłam się przepotwornie
    - nei spociłam się nic a nic
    - wracam do Jillian. Przy Jillian jestem mokra jak kot i lubie to!
    Poza tytm Jillian ma takie treningi 30 minutowe i twierdzi, że to wystarczy. Ona podbija ćwiczenia kardio, żeby cały czas mieć wysoki puls. To chyba dobrze robi na spalanie.

  • Gość: Aj

    Oceniono 10 razy 10

    Piekny wynik i ogromne gratulacje za samozaparcie! Serio! Podziwiam! Jestem w pewnym sensie uzalezniona od aktywności sportowych, ale zawsze absolutnie zawsze przed każdą aktywnoscią mówię- nie, nie idę, nie chce mi się...po czym idę i tyram się tak jak Pan Bóg przykazuje :)

  • Gość: Anonimowa ChPD

    Oceniono 6 razy 6

    Schudłaś 1/4 tego, co chcesz zrzucić W MIESIĄC i to nie jest spektakularna przemiana? Widoczne efekty są albo u bardzo chudych dziewczyn, którym zarysowują się mięśnie, albo u bardzo grubych, które mają więcej do zrzucenia. Świetna robota! Gratuluję i życzę wytrwałości, mnie się nie udało ;)

  • mezczyzna.inaczej

    Oceniono 4 razy 4

    Zacząłem pisać komentarz i wyszedł mi strasznie długi - więc będzie w częściach, bo się nie mieści:

    [1/5]
    Przyłączam się do głosów, że jest się z czego cieszyć - waga spadła i to sporo - tak uważam. Zauważ, że Chodakowska w Skalpelu mówi na początku, aby się mierzyć, a nie ważyć.

    Ja zaczałem ćwiczenia na początku lipca (tylko Skalpel), a skończyłem 15 sierpnia (teraz robię tylko część Skalpela, bo mam kontuzję łydki). Waga nawet nie drgnęła. Oscyluje sobie w górę i w dół, ale średnia wychodzi wciąż taka sama. Niemniej z pomiarów zeszło 2cm z obwodu brzucha. Doszły mięśnie (więc waga może być niezmienna). Co ciekawe przez 2 tygodnie sierpnia byłem codziennie na basenie i pływałem 2 km (standardowo chodzę tylko w weekend - wówczas pływam 3km), do tego codziennie do pracy dojeżdzam rowerem ok 9km w jedną stronę i naprawdę gnam, bo średnia wychodzi około 27-30km/h (ze względu na wzniesienia i przystanki na światłach wychodzi z tego trening interwałowy, a więc intensywnie spalający). Zatem Chodakowska + basen + 18km na rowerze nic nie dało - nie masz się czym przejmować ;).

    Skalpela nie ćwiczyłem z YouTube'a, bo kopia się rwie (nie da rady utrzymać rytmu ćwiczenia, bo wypada krótki fragment filmu i jej noga jest w innym miejscu niż moja). Namierzyłem więc porządną kopię i jej używam.

    Pomysł z dieta na jesień bardzo dobry, bo zaczyna się okreś gromadzenia zapasów na zimę, więc to odpowiedni czas. Z mojego punktu widzenia (czyli pod kątem mojego organizmu) najlepiej, aby dieta była sycąca, ale niekaloryczna.

  • Gość: mirka

    Oceniono 10 razy 4

    Zazdroszczę. Choć moje lenistwo "ćwiczebne" i chęć schudnięcia doprowadziły mnie do tabletek z zielonej herbaty i 5 posiłków dziennie. W miesiąc schudłam 8 kg. A pożegnałam 60 lat.

  • brzydkablondynka

    Oceniono 4 razy 4

    Dla mnie wszelkie ćwiczenia są zbyt nudne, żebym dała radę wykonywać dłużej, niż raz przez pół godziny. Dodatkową wadą w przypadku Chodakowskiej jest to, że strasznie mnie po jej treningach bolą stawy. Mam też problem "światopoglądowy", gdyż tego typu aktywność wydaje mi się bezcelowa, ponieważ ani nie sprawia mi to przyjemności, ani nie przyczynia się do ogarnięcia czegokolwiek w gospodarstwie domowym. Owszem, jest jakaś wizja pięknego ciała, do którego mają mnie podobne męczarnie doprowadzić, jednak chyba nie zależy mi na nim aż tak bardzo :P Ale nic to, mimo wszystko schudłam ostatnio dość znacznie, dieta cud normalnie - kombinacja zapalenia jelita i przerzucania drewna przed jesienią, hehehe...

  • Oceniono 9 razy 3

    ojjoj... "3 nieudane podejscia do diety"...

    sa trzy sprawy.
    1) dieta jest na zawsze. na tydzien czy miesiac to moze byc najwyzej dieta oczyszczajaca. ale zeby nie tyc to diete sie ma na cale zycie
    2) najprostsza i najlepsza dla wiekszosci ludzi dieta to: NIE ŻRYJ. nie zryj smieciowego zarcia, nie zryj slodyczy, nie zryj do oporu, nie zryj po 20-21ej. i wystarczy
    3) jak sie czasem zje hambuksa albo czekolade to naprawde nie jest problem. problem jest tylko wtedy, kiedy czasem=codziennie

    a jak sie nie kuma prostego mechanizmu - cwicze, ale diete mam w nosie, to sorry. efektu nie bedzie, bo olewajac zywienie szybciutko odrabia sie straty wynikajace ze wzmozonego wysilku.

    i powaga - gadanie o tym, ze cwiczenie i dieta nic nie daja znaczy tylko tyle, ze taka diete i takie cwiczenie mozna sobie miedy bajki wsadic. zeby byl efekt to trzeba cos robic, a nie tylko pozorowac dzialanie dla lepszego samopoczucia, ze "sie cos robi, ale efektu nie ma <tup o podloge>"

  • Gość: kate

    Oceniono 2 razy 2

    mnie te ćwiczenia Chodakowskie callanetics przypominaja.cwiczyłam go odchudzając się po ciąży.schudłam wtedy 40 kilo w 4 miesiace.cwicząc codziennie.bez zakwasów,choć łatwo nie było .Dieta I ćwiczenia I samozaparcie!

  • Gość: Marta

    Oceniono 2 razy 2

    c.d:
    Generalnie zkladam, ze jak ktos zaczyna przygode ze sportem, cwiceniami, treningami, to robi to z wlasnej nieprzymuszonej woli i tego pragnie tak naparwde. A jesli wstaje bladym switem, po to zeby o cichczu wypocic zbedne kalorie i stanac szybko na wadze, to mysle sobie - za jakie grzechy sie zmuszac?1 To juz brzi jak wyrok jakis, a co dopiero wykonywac te cwiczenia z przyjemnosci!? Przyjemnie jest wtedy, kiedy sie oddajemy czemus, nie stresujemy ze kogos obudzimy albo ktos nas przylapie i wysmieje, etc etc. Do treningow trzeba podejsc w dobrym nastroju (a jak on moze byc dobry o 5 nad ranem?), poza tym cwiczenie o 5 rano nie jest dobre. Nasz organizm ledwo sie wybudzil, nie otrzymal pewnie paliwka a juz go sie poddaje musztrom! Najlepiej nasz organizm (generalizuje) jest w stanie cwiczy niestety - poznym popoludniem - wtedy cwiczymy na wiekszych obrotach co nie znaczy ze bardziej efektownie, ale na pewno mozemy procentowo zwiekszyc swoje wyniki treningowe).
    Moglabym jeszcze pisac i posac, ale proponuje po prostu wszystkim, ktorzy zabieraja sie za uprawianie sportow, gimnastyke, cwiczenia fitness, etc, zeby podeszli do tego z glowa, poczytali troche o organizmie, tym jak kiedy najleiej cwiczyc, co sie dzieje z naszym cialem, jak dobrze zwiekszac intensywnosc, jak mierzyc w ogole nasza wydajnosc treningowa i jej efekty (nie tylko poprzez stanie na wadze i liczenie cm w pasie). Pogadac po prostu z jakim instruktorem (a jak ktos nie ma dostepu do klubow fitness,to mozna wszystkiego dowiedziec sie bez platnie, korzystajac wylaceni z komputraz i dostepu do netu..sa strony an ktorych mozna zadawac pytania instruktorom, etc.
    Nie zwalajacie tylko winy, na nieudolne cwiczenia, glupie zestawy cwiczen, niemadrych instruktorow (choc tacy bywaja;-), nudnych instruktorów, etc. Jak Cie jeden nudzi, znajdz innego, na stronach jest ich cale mnostwo, jak zestaw zbyt intensywny, znajdz inny, dostpsuj do sibeie. Aaaaha, - pisze Pani, ze sie poci strumieniami, ale nie placze i nie szlocha jak podopieczne Ewy Ch. .. No i bardzo dobrze!!! Pocenie sie, to naturalna reakcja obronna organizmu, wiec leiej ze on jest niz gdyby go nie bylo:-) Dodam, ze nawet super wysortowani zawodowcy, poca sie nie mniej intensywnie...to oznaka wytrenowania w ich przypadku, prawidlowej pracy i procesow zachodzacych w organizmie:-)
    Pozdrawiam
    Marta:-)

  • verdandi83

    Oceniono 2 razy 2

    A ja polecam... kurs tańca! I przyjemne i traci się bardzo szybko na wadze. Ja ćwiczeń też nie lubię. Jeśli ktoś już wybitnie nie ma ochoty uczyć się tańczyć, to polecam zumbę albo masala banghra - efekt gwarantowany, a nie trzeba się tak mordować, no chyba, że założy się, że się wykona wszystkie ruchy prawidłowo i z wysiłkiem, to wtedy czuć, że się ćwiczyło ale bez tragedii. Żeby schudnąć nie trzeba się rzucać wyłącznie na ćwiczenia. Jest masa innych możliwości (regularne spacery też zrobią swoje).

  • mrs_didi

    Oceniono 2 razy 2

    Ja ćwiczyłam z Ewą na przełomie roku 2012/2013. Sceptycznie podeszłam do sprawy. Dodam, że jestem raczej ruchliwa: piechotą do/z pracy - 30 min. marszu; latem jazda na rowerze wszędzie, gdzie się da; wycieczki krajoznawcze z dużą ilością łażenia; pływanie w sezonie przy każdej okazji; wcześniej jeszcze aerobik i takie tam. Nie jestem fanatyczką i nie mam wyrzutów sumienia po dniu bez siłowni z czekoladą w dłoni. Wszystko robiłam raczej dla utrzymania kondycji niż dla zrzucenia wagi... Ale po pewnej wizycie u teściowej, kiedy ledwo dopięłam jeansy stwierdziłam, że dość! Wzięłam się i chodziło mi najbardziej o brzuch i tyłek. W pierwszym miesiącu (spotkania z Ewą 2-3 razy w tyg.) efekty super! Z zadowolenia spinałam mięśnie brzucha nawet pod prysznicem! Jadłam w normie: ani mało, ani dużo. I tak zawsze jem dużo owoców i warzyw. Wszystko mi się podniosło, co było do podniesienia i brzuch zaczął tracić kształt koła ratunkowego. Za to w drugim miesiącu się załamałam. 'Urosłam' ;( Jensy opięły się niewygodnie na udach, a inne spodnie wchodziły mi ledwo ponad kolano... Z nogami było najgorzej! A do tego ta waga! W życiu tyle nie ważyłam! Ja wiem - mięśnie ważą więcej, niż tłuszcz. Zaczęłam szukać pomocy, czy to jest normalne (napisałam nawet do samej Ewy - do tej pory czekam na odpowiedź ;))?! Straciłam entuzjazm i porzuciłam ćwiczenia na kilka tygodni. Potem zaszłam w ciążę i lekarz odradził tego typu ćwiczenia. Po kilku konsultacjach z osobami 'aktywnymi fizycznie' okazało się, że moja sytuacja był normalna i nie potrzebnie się załamałam. Więc życzę Ci siły i wytrwałości. Nie poddawaj się i nie załamuj! Pozdrawiam

  • Gość: ridja

    Oceniono 2 razy 2

    Też nie podzielałam entuzjazmu ćwicząc z Chodakowską :) zostawiłam ją, wprowadziłam urozmaicenia, i mogę z czystym sercem powiedzieć, że lubię ćwiczyć, stało się to integralną częścią mojego życia, daje mi satysfakcję, energię, radość (gdy widzę zmiany). Nie zamierzam rezygnować po osiągnięciu celu, jaki założyłam na początku (już go osiągnęłam). Także polecam małe testy z innymi ćwiczeniami :)

  • Oceniono 1 raz 1

    Mam 13 lat i duuużo zbędnego tłuszczyku na całym ciele. Mówiąc krótko to mam problemy z ruchem i większą aktywnością fizyczną. Wczoraj zaczęłam SKALPEL z Ewą i w 6 miesięcy chciałabym schudnąć 5-8kg :) Myślicie że dam radę ?
    PS : wiem że może macie mnie za idiotkę albo że wymyśliłam sobie sztuczny problem ale każdy w rodzinie mi powtarza, żebym schudła bo ,, ostatnio nabyłam tuszy ". Pod choinkę dostałam płytę dvd SKALPEL i książkę z dietą i ćwiczeniami Ewy. Rodzice powiedzieli, że muszę schudnąć bo jak nie zrobie tego z własnej woli to oni się za mnie wezmą :( Powracając do tematu to myślicie że dam rade 5-8kg w 6 miesięcy ?

  • Oceniono 1 raz 1

    Dieta - nie musi być od razu radykalnym, katorżniczym rzuceniem się na głęboką wodę - ograniczaniem absolutnie wszystkiego, ja polecam zacząć od wyeliminowania masła do kanapek, cukru do kawy/herbaty, przestawienie się na pieczywo pełnoziarniste, mięso drobiowe zamiast wołowego, niespożywania kebabów, cheesburgerów, frytek, chipsów, batonów. Jedz śniadania - banalna rada, ale cóż ja nigdy nie wychodzę z domu bez śniadania i dobrze robię, bo nie zapycham się później. Jedz 5 posiłków - małe porcje (obiad na mniejszym talerzu), o regularnych porach, ostatni posiłek 4-5 godzin przed snem. Ogranicz stosowanie oleju do smażenia (ja np. wylewam 1 łyżeczkę na patelnię teflonową i to wystarczy w zupełności) i nie rób panierki do kotletów, krokietów itp. Jak słodkości to najlepiej własnej roboty a nie kupne (ciasta w sklepach też mają różne "ulepszacze") i nie codziennie, raz na jakiś czas. To tyle na początek :)

  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 1 raz 1

    Dziewczyny! Nordic Walking. Najskuteczniejsza metoda na schudnięcie. Ja przez 5 dni w tygodniu przez godzinę chodziłam z kijkami (chodzisz szybkim krokiem, w godzinę robisz 6 km). Może to brzmi strasznie ale to niesamowicie przyjemny sport i wchodzi w krew, przez godzinę tej przyjemności tracisz 600 kalorii. Nie brakuje ci tchu, nie czujesz się wyczerpana, warto też obejrzeć filmik instruktarzowy. W połączeniu z delikatnym ograniczeniem ilości jedzenia ( wcześniej żarłam a nie jadłam) w ciągu 2 miesięcy schudłam 6 kg. Nadmieniam, że urodziłam 2 dzieci i mam 37 lat.

  • Gość: Bejbi

    Oceniono 1 raz 1

    To teraz kogos załamię.
    Utrata 4 cm w obwodzie, bez zmian w odżywianiu, bez zmian w trybie zycia. Tylko 1 h dziennie w szkole tańca.
    Wystarczy. I żadnych wyrzeczeń. Sama przyjemność.

  • Oceniono 1 raz 1

    Ja ćwiczyłam z Chodakowską 1,5 miesiąca godzinę dziennie.Ale niestety przybyło mi w kilogramach-a i jadłam mniej.Kolana mi siadły-już dwa miesiące ledwie kucam.Byłam bardzo zafascynowana i wierzyłam w te ćwiczenia-ale widocznie one nie są dla mnie.....A teraz te 2 kg/co przybyły/ tak trudno mi zgubić,bo przy bolących kolanach nie ma możliwości na intensywne ćwiczenia.Szkoda-ale innym życzę powodzenia-mi się niestety nie udało....

  • Gość: sabath.a

    Oceniono 5 razy 1

    polecam spotkanie z prawdziwym trenerem, nie medialną divą, profesjonalista, z odpowiednia wiedza i umiejetnościami pomoże w doborze treningu, wyjasni, nakieruje, skoryguje błędy techniki wykonywana (baardzo wazne!!!!)

  • Gość: tna

    Oceniono 3 razy 1

    Ja łączę chodakowską z Mel B...albo nie...dodaje trochę chodakowskiej do Mel B. Temperament Mel bardziej mi odpowiada- zachęca do ćwiczeń :). Chodakowska trochę jak flaki z olejem...ale też skuteczna. Większość ćwiczeń, które pokazuje Mel....stosuje też Ewka . więc się pokrywają...z Mel jednak raźniej! poledcam!

  • Gość: Kaja

    Oceniono 1 raz 1

    Pani Aniu, albo Aniu (jeśli mogę) ćwicząc bez diety spektakularnych efektów nie będzie, ćwiczenia to tylko 20% - 30% sukcesu, cała reszta zależy od diety. Ja ćwiczę już od dwóch miesięcy, przez pierwszy miesiąc nie zmieniłam nic, efekty miałam niewiele lepsze od Twoich ( z tą różnicą, że jestem sporo większa, wnioskuję ze zdjęcia). Po miesiącu odmówiłam sobie trochę słodyczy, starałam się jeść więcej porcji, połowę zjadanych owoców zamieniłam na warzywa, jadłam trochę mniej tłusto i waga i centymetry spadały jak szalone. Polecam też znaleźć czas na ćwiczenia po południu - o 5 rano po prostu nie da się czerpać przyjemności, a przecież o to powinno głównie chodzić. Pozdrawiam :)

  • Gość: klkl

    Oceniono 1 raz 1

    jak na BEZ DIETY to nie jest malo, piec kilo sie bez diety zachcialo schudnac :o dieta to 60-80% sukcesu, cwiczenia to reszta...

  • Gość: zuzka

    Oceniono 3 razy 1

    Pani Aniu, dlatego tak mało, bo bez diety. Cudów nie ma. Dieta to 80% sukcesu. Nie pochwalam także ćwiczenia na czczo, powinna pani trochę paliwa dostarczyć organizmowi przed treningiem, zwłaszcza tak męczącym i długim.

  • Gość: inka

    Oceniono 1 raz 1

    ja się chętnie przyłączę.
    na diecie jestem od jakiegoś czasu, ale widzę palącą potrzebę poprawienia ciała od strony zewnętrznej, a to dadzą mi już tylko ćwiczenia.
    powodzenia i wytrwałości - i Tobie, i sobie:)

  • foch.pl_anna.raczkowska

    Oceniono 5 razy 1

    w życiu bym nie wstała żeby ćwiczyć o 5 rano! ja ćwiczę w nocy. koło 21, choć to niedobre, bo się człowiek rozbudza.

  • Gość: monika

    Oceniono 1 raz 1

    Wydaje mi się, że miesiąc bez żadnej diety i takie efekty to naprawdę bardzo dużo. Nie wiem jaka jest dokładnie Twoja waga/wymiary, ale nie masz wrażenia, że im nas więcej tym i efekty większe? Dodaj do ćwiczeń odrobinę innych nawyków w kuchni i zobaczysz lepsze efekty :)

  • 0

    Ja ćwiczę od końca lipca. Co prawda moim ,,trenerem" nie jest p. Chodakowska, tylko kto inny, ale liczy się, ze ćwiczę. No i do tego oczywiscie dieta. Jako, ze wiem przez co przytyłam w zimie i że nie mam nadwagi, to nie musiałam robić jakichś wielkich dietetycznych wyrzeczeń. Tak naprawdę to praktycznie do zera usunęłam fastfoody których i tak jakoś dużo nie jadłam, ograniczyłam słodycze, słodkie napoje, a jasny ryż, jasny chleb i jasny makaron zamieniłam na ciemne. Trzymajac taką ,,dietę" i ćwiczac 5 razy w tygodniu pozbyłam się w sumie 4 kg i i 7 cm w pasie (w innych partiach ciała się nie mierzę, bo zwyczajnie mi na nich nie zależy aż tak). Niby efekt nie jest spektakularny, ale przynajmniej mój organizm ma dostarczone odpowiednie składniki do funkcjonowania i jest zdrowy! Także kochana nie poddawaj się, b to co juz osiagnęłaś to jak na tak krótki czas i tak świetny wynik! ;)

  • Gość: Marianna

    0

    Ja proponuje najpierw zmienic diete a dopiero potem cwiczyc. Bedziesz miec wiecej energii na cwiczenia

  • Gość: Alicja

    0

    Jakie to cudowne, że Pani to napisała:) Mam dokładnie tak samo i dobrze wiedzieć, że nie jestem żadnym dziwadłem! Nienawidzę ćwiczyć i nie doświadczam endorfinowych satysfakcji. Nic tylko pot i wrażenie, że jak zaraz sie nie położę na kanapie to pewnie umrę... No ale wyglądać to lubię dobrze, więc od czasu do czasu podejmuję różne wysiłki. Zawsze lepiej działały na mnie diety, ale po 30 ciało nie chce już dostosowywać się do wagi i przyznaję, że po ostarniej diecie skóra zrobiła się jakby obwisła. Szok to był wielki więc zaczęłam z Ewą Chodakowską. Mam tylko nadzieję, że leń we mnie choć trochę mi odpuści... Jest Pani dla mnie inspiracją, że można tego nie lubić a jednak jakoś się zmusić :D Trzymam kciuki za nas obie!

  • Gość: Kari

    0

    Cóż za depresyjna pani- przynajmniej w tym tekście: tego nie lubię, ćwiczeń nie lubie (chociaz pod spodem jest napisane, że lubi biegać po lesie?) czołgam się, nienawidzę cwiczen w grupach...no to chce Pani schudnąć czy nie? beznadziejny tekst

  • Gość: perla

    0

    Ja też ćwiczę z Chodakowską fakt to jest dopiero początek - jak na razie Skalpel i tak jak się spociłam na nim za pierwszym razem tak za drugim prawie nic ale za to spaliłam 430 kcal... Dodatkowo jeszcze biegam i uprawiam kolarstwo... w tym jest oczywiście dieta- zaczęłam się ruszać od lipca i już mam na minusie 3 kg

  • Gość: Halina Wyczesany

    0

    Polecam zapoznanie się z tą stroną:
    http://www.topsuplementy.com/fitness-z-ewa-chodakowska/
    Pozdrawiam

  • Gość: ajla

    0

    Ciekawe.. ja zaczelam cwiczyc z Chodakowska od dzis..mam 164 cm 77 kg 103 w biuscie 105 w biodrach w pasie 95 w lydce 38 a w udzie 58.. zobaczymy jakie befa efekty.. z jadlospisu usuwam chleb I slodycze ..dam znac po miesiacu

  • Gość: matuda

    0

    Jeśli widać gołym okiem to znaczy jedno - waga kłamie. Jest to bardzo proste do wytłumaczenia - jeśli się ciwczy nie powinno się mierzyć swoich efektów na wadzę tylko miarką, ponieważ mięśnie są cięższe od tłuszczu

  • Gość: Diana

    0

    Jak Ci Luiziano schodzi jak tylko 1 cm? To ile razy musisz chodzić na taki zabieg , żeby mieć swój wymarzony efekt? Czy po tym jest efekt jojo?

  • Gość: Luiziana

    0

    ja niesttey nie dalam rady wytrzymac tego tempa i tylu cwiczen po 3 dniach padlam i postanowilam chodzic na zimny laser do slim express co zabieg mam mniej o 1 cm moze nie duzo ale przynajmniej nie musze sie meczyc tylko sobie leze 20 minut ;) i schodzi hehe;)

  • Gość: sylwka85

    0

    ja rowniez cwicze juz albo dopiero tydzien Ewa Chodakowska ale przy tym biore pure green cofee (zielona kawa) ze slim express maja rewelacyjne ceny w porównaniu do innych i czuje się rewelacyjnie biore te tabletki od tyg moj metabolizm jets o niebo lepszy polecam Slim express i cwiczenia z Ewa;))

  • Gość: bzdura

    0

    kompletne bzdury robilam skalpel codziennie przez jej zalecane 90 dni i ani grama nie schudlam i nie stracilam ani jednego centymetra, lepszy jest rower....

  • Gość: socjolozki

    0

    Witajcie. Wraz z koleżanką prowadzimy badanie na temat zdrowego trybu życia i treningów z Ewą Chodakowską. Ankieta ma charakter całkowicie anonimowy, a wyniki zostaną wykorzystane do zestawień statystycznych i stworzenia naukowego raportu. Dziękujemy bardzo za pomoc
    http://www.ebadania.pl/5a82f627ecc0840b

  • Gość: Karola

    0

    Miło, że ktoś wstaje o 5 tak jak ja, żeby poćwiczyć :-) Mnie też ciężko wygospodarować czas. Po przyjściu z pracy do domu, to raczej mogę pomarzyć o ćwiczeniach. Z Chodakowską ćwiczę tylko w weekendy (skalpel) a w tygodniu z Mel B. - 20 min. Gdybym miała dłużej ćwiczyć, musiałabym wstawać przed 5. No nie dam rady!

  • 0

    Kochane potrzebuje pomocy!!!!
    Przy zuceniu palenia przytylam 20kg
    Przy wzroscie 160
    Chce odzyskac moje stare chude cialo
    Do lata myslicie zr ze skalpelem turbo i dieta da sie to do lata zrzucic te 20kg
    Pomocy!!!!
    Bede wdzueczna za wszelkie waszr.porady
    Dziekuje i pozdrawiam!!:):)

  • 0

    Kochani!!
    Ja juz od tygodnia robie te cwiczeniA
    Gdy.rzucilam palenie przytylam z 60kg na.80 przy 160cm wzrostu
    Od dzis zaczynambzw.dieta myslicie ze zrzuce to do lata
    Pomocy!!!!
    z checia przyjme porady odwas
    Pozdrownienia!!;);)

  • Gość: agata

    0

    ja jestem chyba za gruba zeby cwiczyc z ewa prubowalam i 10 minut tylko wytrzyamala i juz pojawial sie rezygnacja ale chce zzucic te kilogramy chociaz 20 juz tyle diet prubowala fakt faktem schudlam 13 kilo ale znow prszytylam prawie tyle samo

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX